Pendolino w barwach PKP Intercity już od ponad 10 lat wozi pasażerów. Jak dotąd na jego pokładach gościło 39 mln pasażerów, a to oznacza, że wnętrze nieco się zużyło. Powoli zbliża się czas, w którym będzie ono musiało zostać odświeżone.
Umowę na dostawę 20 elektrycznych zespołów trakcyjnych dużych prędkości z rodziny Pendolino podpisał 30 maja 2011 r. ówczesny prezes PKP Intercity Janusz Malinowski. Przetarg rozpisano w sierpniu roku 2008, jeszcze za kadencji Czesława Warsewicza. W uroczystej inauguracji w grudniu 2014 r. brał już udział kolejny prezes – Marcin Celejewski.
Niedawno świętowaliśmy więc
dziesięciolecie obecności tego składu na polskich torach. Dla wielu podróżnych, jak i przedstawicieli branży kolejowej, stał się on symbolem odnowy polskich kolei i
zapoczątkował powrót pasażerów. Przez ostatnią dekadę popularne składy nieco się jednak zużyły i przewoźnik już zaczyna myśleć o odnowieniu ich wnętrza.
– Pociągi rzeczywiście nieuchronnie zbliżają się do naprawy na poziomie P5. Pociągi osiągają już przebiegi 4 milionów pociągokilometrów. Moim zdaniem aż tak bardzo tego nie widać, wnętrze się sprawdziło. Oczywiście w ramach naprawy planujemy pewne korekty designu, np. strefy gastronomicznej. To jest jednak przed nami. Mamy jeszcze 2-3 lata zanim pierwsze składy będzie trzeba odstawić – mówi Janusz Malinowski, prezes zarządu PKP Intercity.
Oprócz strefy gastronomicznej, która od samego początku nie cieszyła się najlepszą opinią ze względu na brak dedykowanych miejsc do siedzenia i zaadaptowanie na te potrzeby pobliskich foteli, z krytyką spotkały się także przedziały menedżerskie, które z kolei przemianowano na przedziały dla rodziców z dziećmi. Może i one wymagałyby zmian?
Kolejną kwestią, która może doczekać się poprawek lub zmian, jest wygląd zewnętrzny pociągów. Naprawa poziomu P5 zbiegnie się bowiem z wyborem dostawcy nowych składów na 250 km/h – przetarg zapowiadany jest na przyszły rok – a to może zachęcić do ujednolicenia wyglądu floty.
Warto też pamiętać, że podobnemu procesowi, ale tu zwanemu retrofitem, będą poddawane należące do PLL LOT Dreamlinery. Trafiły one do narodowego przewoźnika mniej więcej w tym samym czasie co Pendolino i odegrały podobną rolę w pozyskiwaniu nowych pasażerów.
Tutaj znamy już jednak terminy i wiemy, jak nowe wnętrza będą wyglądać.